Miód

JerzyM on Wrzesień 24th, 2011

Kolejna sobota spod znaku wizyty na rynku, który mam prawie pod domem. Tym razem oprócz bliżej niesprecyzowanych obcokrajowców zza zachodniej granicy sprzedających sery (mają coś a’la parmezan … mniam) zwiedziłem ciut stoisk z owocami, warzywami itd. Na pierwszy front oczywiście poszły maliny – nie wiem co w nich jest ale te jesienne są zdecydowanie ciekawsze [...]

Continue reading about Jesienne wizyty na rynku…

JerzyM on Wrzesień 14th, 2011

Niniejszym chciałbym poinformować, że tegoroczny sezon miodowo-browarniczy został, przynajmniej u mnie, właśnie otwarty. Za punkt otwarcia w tym roku uznałem moment wstawienia pierwszej bańki z miodem. Oczywiście chodzi mi o dużą bańkę a nie testy, które szły przez całe lato Tak więc duża bańka zaczęła właśnie fermentację. Drugą, z malinami pewnie wstawię w sobotę. Kurcze [...]

Continue reading about Sezon rozpoczęty… wstawiona BigGryka

JerzyM on Wrzesień 11th, 2011

Robiąc przygotowania do jesiennego sezonu strzeliłem rentgena w szufladzie z drożdżami itd. No i co ciekawe znalazłem woreczek z suszonymi kwiatostanami róży… Znalezisko oczywiście natychmiast władowałem w małą bańkę. Myślę że 5l tego specyfiku na początek starczy Całość zalałem 1,5l miodu więc i trójniaczek na jesień będzie jak znalazł. Z drugiej strony wstawiłem też omawiany [...]

Continue reading about Miód z kwiatostanu róży

JerzyM on Wrzesień 5th, 2011

Tak właśnie wygrzebałem z plecaka ulotkę „Cotes d’Armor”… a teraz cała legenda wokół tego… W poprzednim wpisie opisywałem jak to byłem na kiermaszu w Skansenie… Otóż na jednym stoisku zlookałem kilku borowych dziadków coś gaworzących w dziwnej mowie. Od razu coś mi na uszach się obiło, że to francuski albo jakiś taki „żabiasto podobny” No [...]

Continue reading about Cydr po cydrze

JerzyM on Wrzesień 4th, 2011

Dziś będąc na kiermaszu w Skansenie w Olsztynku zaszalałem na stoisku z przyprawami. Jednym z zakupów był właśnie owy, tytułowy anyż. W sumie kiedyś będąc w Indiach miałem okazję zjeść coś z tą przyprawą i nie było złe… Tym razem jednak zaczynam od szukania w necie gdzie od razu znajduję na Wikipedi co następuje: „Zmielone [...]

Continue reading about Anyż gwiazdkowy

JerzyM on Wrzesień 2nd, 2011

Dzisiejsza poranna wizyta na rynku zaowocowała w dosłownym tego słowa znaczeniu… Zakupiłem jabłka i aronię. Kolejna tura cydra… tym razem 7kg antonówek. Do kompletu ok. 300 dkg aronii jako zakwaszacza i elementu kolorującego. Nastaw ma bardzo ładny czerwonawy kolorek. Zamiast cukru władowałem w bańkę 2 litry miodu. Całość oczywiście doprawione cynamonem i goździkami Ponieważ zakupiłem [...]

Continue reading about Jesienny szał pora zacząć

JerzyM on Sierpień 9th, 2011

Tym razem pora na eksperyment… otóż udało mi się pozyskać drogą jak najbardziej legalną około 4kg borówek amerykańskich… dla tych co nie czają to takie większe jagody – ciut bardziej słodkie ale mniej kwaskowate niż nasze, polskie jagody. Co tu dużo owijać: dorwałem te borówki… pierwszą porcję pochłonąłem z jogurtem… drugą zamroziłem… ale chwilę potem [...]

Continue reading about Borówkowo Miodo-Cydr

JerzyM on Czerwiec 10th, 2011

Ciąg dalszy wynalazków miodowych… Jak wspominałem w poprzednim wpisie udało mi się nabyć na allegro trochę suszu owoców: bzu, głogu i derenia. Oczywiście w ramach eksperymentów stwierdziłem, że trzeba zagłębić się w staropolskie smaki i coś z tego zrobić. Zabawa poszła na całego bo szybkie przetrzepanie allegro pozwoliło mi na zakupienie 3 baniek po 5l [...]

Continue reading about Bez, głóg, dereń… miodki ciekawskie

JerzyM on Czerwiec 7th, 2011

Tym razem jeszcze radośnie fermentuje w bańce… ale przepis wyglądał następująco: miód wielokwiatowy „leśny” z pasieki Bartnik Mazurski z Kętrzyna (Pucer) sok z kwiatów bzu drożdże, pożywka, kwasek, wiórki dębu No i tyle… Przepis w sumie prosty i kolejny raz na zasadzie „co się na-winie” ale póki co widzę, że kolejny raz drożdże Bayenos pokazały [...]

Continue reading about Bez-leśny… miodek na całego

JerzyM on Czerwiec 4th, 2011

Nazbierało się ciut o tych miodach… zaczynam od czegoś co zapowiada się całkiem ciekawie. Od znajomego Tomka ze Szczecina przyszła ciekawa wiadomość, że jego kolega gdzieś spod Koszalina robi miody i ponoć niesamowicie wychodzi miód w połączeniu z malinami… hmmm siadło mi to na psychę Jakiś czas później wymacałem na allegro gościa, który sprzedaje susze [...]

Continue reading about Operacje miodne: maliniak